UWAGA! NA PROŚBĘ KLIENTÓW, NIEKTÓRE NAZWISKA ZOSTAŁY ZMIENIONE.

----------

O odszkodowanie dla mnie starał się adwokat. Dostałam 3.000 zł. Postanowiłam skonsultować sprawę jeszcze z kimś innym i trafiłam do MEDITORA. Po ich interwencji dostałam dodatkowe 20.000 zł. To prawdziwi profesjonaliści.

Maria Czarnecka
poszkodowana w wypadku z 22 lutego 2006 r. we Wrocławiu
----------

Z moich doświadczeń z firmą MEDITOR wynika, że nie tylko są fachowcami najwyższej klasy w swojej dziedzinie, ale są również niezwykle uprzejmi i życzliwi wobec klientów. Dla mnie jest to bardzo ważne, kiedy widzę, że jako klientka jestem dla nich ważna i szanują mnie i mój czas. Ponadto jest to firma nastawiona na pomoc i doradztwo klientowi, a nie na zarobienie na nim.

Grażyna Zbieranek
Poszkodowana w wypadku z dnia 26 kwietnia 2006 w Sobótce.

----------

Miałem ciężki wypadek w czasie wakacyjnej pracy w USA i nie dostałem nawet zwrotu kosztów leczenia. Ubezpieczyciel twierdził, że w ogóle nie zostałem ubezpieczony przez organizatora wyjazdu. MEDITOR ustalił, że... towarzystwo ubezpieczeniowe ma rację. Moje odszkodowanie i zadośćuczynienie w wysokości 120.000 zł zapłacił więc organizator wyjazdu!

Paweł Rohaczyński
poszkodowany w wypadku z 15 lipca 2005 r. w Jersey City, USA

----------

Mój mąż uległ strasznemu wypadkowi samochodowemu. Dzięki MEDITOROWI mamy pieniądze na jego leczenie i rehabilitację. Ponadto MEDITOR wywalczył dla męża olbrzymie odszkodowanie w wysokości 160.000 zł.

żona Jana Walewskiego,
poszkodowanego w wypadku z 1 marca 2006 roku we Wrocławiu

----------

Wypadek miałem ponad 8 lat wcześniej, nim trafiłem do MEDITORA i sądziłem, że sprawa się przedawniła. Postanowiłem ją jednak skonsultować i MEDITOR ustalił, że w tym przypadku można było wciąż dochodzić roszczeń. Dostałem 35.000 złotych.

Jan Górniak
poszkodowany w wypadku z 5 lipca 1997 w Zgorzelcu

----------

Wypadkowi uległem w Austrii. Specjaliści z MEDITORA wynegocjowali od tamtejszego ubezpieczyciela 17.000 euro!

Andrzej Kowalski,
poszkodowany w wypadku z 19 sierpnia 2006 r. w Grazu

----------

W szpitalu zaraziłam się gronkowcem. Nawet nie wiedziałam jakie mam prawa, jako ofiara błędu lekarskiego. Dopiero pracownicy MEDITORA mi to uświadomili i pomogli w ich wyegzekwowaniu.

Aleksander Mucha
ofiara błędu lekarskiego z grudnia 2004 r. w Opolu

----------

Złamałem rękę podczas treningu judo. Stało się tak przez moją nieumyślność, ale i tak sporo na tym zarobiłem.

Krzysztof Kamiński
poszkodowany w wypadku z dnia 30 marca 2005 r. we Wrocławiu

----------

Brałam udział w wypadku, którego niestety sama byłam sprawcą. Jednakowoż otrzymałam zwrot całości kosztów przewlekłego leczenia, a także sprzętu ortopedycznego i odszkodowanie.

Małgorzata Orłowska
Poszkodowana w wypadku z dnia 10 listpoada 2004 we Wrocławiu
MEDITOR
Biuro Dochodzenia Odszkodowań
ul. Kazimierza Wielkiego 9
Wrocław ( mapka)
>> INFOLINIA  0 801 01 15 16
>> tel. kom.  0608 035 677, 600 985 455
>> tel.  0 71 341 93 48
>> e-mail:  meditor@meditor.net.pl